piątek, 22 lutego 2013

Malezja - kuchnia

Malezyjczycy przywiązują dużą wagę do spraw kulinarnych, a wokół jedzenia tworzą się więzi społeczne i rodzinne. Kuchnia Malezji jest ściśle związana z kuchnią chińską, malajską i hinduską. 

To kuchnia bogata w przyprawy i mleko kokosowe. Do przyrządzania potraw używa się aromatycznych liści limonki, pikantne papryczki, delikatną kolendrę, wyrazisty imbir.

Niektóre restauracje podają jedzenie na liściach bananowca – są wtedy oznaczone jako „banana leaf”. 

Ciekawe potrawy:

Ikan panggang - ryba pieczona w liściach banana;

Ikan bilis - sardele dodawane do potraw;

Ikan assam - ryba pieczona z dodatkiem tamaryszku i z sosem curry; 

Potrawy z kurczaka to np. smażony kurczak z chili i cytryną - ayam kapitan.

Hawekrs’ stalls, czyli bary na kółkach - takie jedzenie to podobno narodowe hobby Malezyjczyków 


Malezyjskie śniadania mogą składać się z zupy z owoców morza (lakse), chrupiącego chleba (roti canai) maczanego w sosie, ryżu z orzeszkami ziemnymi, kokosem i ryby w sosie curry (nasi lemak); jajek albo rosołu z makaronem.

Na obiad podaje się np. zupę wonton oraz potrawy z ryżem, makaronem, curry, mięsem oraz owocami morza. Najbardziej znanym malajskim daniem jest satay, czyli kawałki marynowanej wołowiny lub drobiu opieczone na węglu drzewnym, polane sosem z orzeszkami ziemnymi. 

Na deser Malezyjczycy serwują ais kacang czyli półpłynny, krojony lód, polany słodkimi syropami i skondensowanym mlekiem, a następnie ułożony na ziarnach zbóż, fasoli lub galaretce oraz cendol – kokosowe mleko polane syropem karmelowym i obsypane pokruszonym lodem. Do większości posiłków podaje się napoje, m.in.: mleko kokosowe, sojowe, kolorowe sojowe napoje lub gorącą herbatę ze skondensowanym mlekiem.

Malezja - ciekawostki

Malezja należy do jednych z najchętniej odwiedzanych przez turystów państw świata. Malezja to wspaniałe krajobrazy, oryginalna architektura i urocze zakątki Półwyspu Malajskiego. To kraj bezpieczny i tani, całodzienne utrzymanie wynosi 60-80 zł, wliczając w to wyżywienie, transport i nocleg. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie na którejś ze stron internetowych: "Z miejscową ludnością można porozumieć się w kilku językach: malajskim, chińskim, tamilskim i ibańskim." - prawda jakie udogodnienie ;)?...

Stolicą Malezji jest Kuala Lumpur (Błotniste Ujście), zwane przez mieszkańców w skrócie Key El. Jej symbolem są Petronas Twin Towers, bliźniacze wieże o wysokości 452 metrów, jedne z najwyższych wież świata. Są najwyższymi bliźniaczymi wieżami świata i najwyższą budowlą zbudowaną przed końcem XX wieku. Były one absolutnie najwyższymi budynkami miasta aż do 2004 roku.


Borneo - trzecia pod względem wielkości na świecie po Grenlandii i Nowej Gwinei. Wyspę porastają lasy równikowe, zamieszkane przez wiele różnych gatunków zwierząt. Park Narodowy Bako znajdujący się na Borneo jest domem dla około 150 zagrożonych wyginięciem nosaczy, czyli małp o nosie w kształcie ogórka, u starych samców nos wydłuża się do 10 cm i zwisa. Nos samicy jest mniejszy i zadarty ku górze, są gatunkiem endemicznym na Borneo.



Innym gatunkiem żyjącym w parku są świnie brodate.






Do nocnych zwierząt żyjących w parku należą lotokoty (patrz po prawej) i pangoliny (patrz po lewej), czyli łuskowcowate, podobne do pancernika stworzenia prowadzące nadrzewny tryb życia. Nie mają zębów, zawiązki zębów stwierdzono jedynie u embrionów. Funkcję zębów zastępują gromadzone w żołądku kamyki ocierające pokarm o zrogowaciałe ściany silnie umięśnionego żołądka. W razie zagrożenia pangoliny zwijają się w kłębek wystawiając ostre krawędzie łusek na zewnątrz.


Borneo pokrywa najstarsza na świecie, bo licząca ponad 130 mln lat, dżungla. Na jej obrzeżach żyje plemię Iban. Iban mieszkają nad rzekami w tzw. "długich domach" na palach, tworząc wspólnoty od 10 do 15 rodzin.

Wśród tego ludu uśmiercanie wrogów zatrutymi strzałkami z dmuchawek, a następnie obcinanie i preparowanie ich głów jest od bardzo dawna zabronionym procederem, ale tego typu przypadki, aczkolwiek rzadko, jeszcze się zdarzają.
Iban wierzą, że obcięcie i spreparowanie głowy wroga spowoduje, iż straci on duszę i będzie jego niewolnikiem w życiu pozagrobowym. Spreparowane głowy to dowód męstwa i odwagi. chwała i nobilitacja w strukturach plemiennych. Trofea przynosz szczęście, zdrowie, płodność, urodzaj i bogactwo zwierząt łownych. 


Jeśli jesteśmy przy tematach nadprzyrodzonych warto wspomnieć o susuku. Susuk to magiczny talizman ze złota lub kamieni szlachetnych, wprowadzany przez dukuna (czarownika) pod skórę klienta. Jego moc zależy właśnie od siły czarów dukuna. Susuk ma wzmacniać urok osobisty, charyzmę, urodę nosiciela, pomagać w karierze, szczególnie medialnej lub politycznej, chronić przed wypadkami i urokami. Stanowi też pewne zagrożenie dla duszy nosiciela i należy go usunąć przed śmiercią. Wiara w susuki jest nadal popularna w pewnych kręgach Malezyjczyków. Niektórzy płacą fortunę za "zamontowanie" takiego talizmanu.


Na koniec garść specyficznych niusów z Malezji :)
Władze Malezji ciekawie rozprawiają się z małżeństwami, które przechodzą kryzys w związku. Otóż takim parom oferuje się bezpłatny „drugi miesiąc miodowy”, w celu uratowania związków zagrożonych rozwodem. Władze mają nadzieję, że program ten ułatwi rozwiązywanie kłopotów małżeńskich i stworzenie przykładnego wzoru rodziny. 

Podróżując po Malezji można natknąć się na różowe pociągi, którymi podróżują wyłącznie kobiety. Koleje malezyjskie wprowadziły te pociągi do swojej oferty w celu zapewnienia bezpieczeństwa miejscowym kobietom, narażonym na zaczepki mężczyzn. 

Klienci myjni samochodowej niedaleko KL mogli liczyć na darmowe usługi prostytutek. Wystarczyło, że wykazali się "lojalnością"- po dziewięciu myciach auta klient otrzymywał możliwość odbycia darmowego stosunku płciowego z jedną z 9 prostytutek w zaprzyjaźnionym gabinecie masażu... Proceder jednak był nielegalny i myjnia została zamknięta.

piątek, 15 lutego 2013

Wenezuela - muzyka

Jak na Amerykę Południową przystało Wenezuelczycy to naród rozśpiewany i roztańczony. Podobno większość z nich nie fałszuje i ma czysty głos.Uwielbiają i potrafią tańczyć, wieczory spędzają w nocnych klubach, które są otwarte codziennie.

Muzycznie zaczniemy od odrobiny folku :)
Serenata Guayanesa - A La Una

I już szybko przechodzimy do ska, psychodelki i rocka!
Fauna Vrepuscular - German

Ladies W.C. - Searching for a Meeting Place

Los Mentas - BISTEC

Wenezuela - kuchnia

Charakterystyczną dla Wenezueli potrawą jest hallaca. To tradycyjne danie głównie przygotowywane na Boże Narodzenie. Składa się ono z nadzienia różnych rodzajów duszonego mięsa lub ryby i dodatków (np. rodzynek, oliwek, sera) zawiniętych w kukurydziane placki. Gotuje się je w wodzie, owinięte w liście bananowca. Hallacas podaje się zwykle z szynką i pieczywem.


Według jednej z hipotez, hellaca wywodzi się od niewolników, którzy przygotowywali w liściach bananowca resztki pozostające z posiłku panów, według innej natomiast wywodzi się od meksykańskich tamales, które zostało być może zmodyfikowane przez afrykańskich niewolników przebywających w Wenezueli. Jest daniem wymagającym długiego przygotowania, trwającego nawet kilka dni.


Arepa – placki, uważa się je za narodową specjalność. Są to płaskie placki kukurydziane, które się piecze, grilluje, bądź też lekko podsmaża. Arepa jedzona jest jako samodzielna przekąska lub też faszeruje się ją fasolą, warzywami i serem.

Typowo wenezuelskim produktem spożywczym jest też regionalna odmiana banana, zwana plantanem. W Ameryce Południowej wykorzystuje się owoce w trzech fazach dojrzewania:
Verde, czyli zielone, są twarde i używa się ich do wyrabiania pierogów. 
Pintón są żółte i słodkie, a na ich skórkach znaleźć można czarne plamki - to owoce świetnie smakują po lekkim obsmażeniu. 
Plantany pasado są czarne, bardzo miękkie i słodkie. Opieka się je na ruszcie lub miksuje i podaje na deser.

Wenezuela - ciekawostki

Nazwa Venezuela oznacza "mała Wenecja" i została nadana temu obszarowi przez Amerigo Vespucciego, który zauważył domy na palach u ujścia dzisiejszego jeziora Maracaibo.

Powierzchnia Wenezueli jest niemal trzykrotnie większa od Polski. 


Ponieważ Andy leżą wzdłuż północnego wybrzeża Wenezueli to penetracja była wyjątkowo trudna. W okolice zwabiała poszukiwaczy złota legenda o El Dorado, czyli legendarna kraina w Ameryce Południowej pełna złota. Słowo to pochodzi od skróconego hiszpańskiego określenia "el hombre dorado" czyli "człowiek olśniony złotem". W 2005 polski podróżnik Roman Warszewski zaproponował hipotezę, że El Dorado fizycznie nigdy nie istniało, a tylko i wyłącznie na poziomie mentalnym, najczęściej ukazując się w wizjach po spożyciu halucynogennych specyfików (głównie ayahuaski) - po szczegóły odsyłam tu.



Ze zwierząt żyją tu m.in. :
  • niedźwiedzie andyjskie - oznacza swoje terytorium obgryzając konary drzew;
  • oceloty - często zakradają się do kurników. Na młode oceloty polują węże boa, anakondy i kajmany. Zwierzęta te nie boją się wody – bardzo dobrze pływają. Samice często wyrywają sobie sierść ze skóry na brzuchu, aby wyścielić nią gniazdo. Małe zwierzęta przynoszone przez matkę do gniazda służą młodym do nauki polowania;
  • oposy (Dydelf północny) - Prowadzi głównie naziemny i nocny tryb życia, dzień spędza w szczelinach skalnych lub pustych pniach drzew. Sprawnie się wspina po drzewach, zamieszkuje tereny leśne lub gęsto pokryte krzewami. Jest spotykany w pobliżu siedzib ludzkich. Dydelf północny żyje samotnie z wyjątkiem okresu rozmnażania. Gniazda buduje z liści i łodyg. Ciąża trwa zaledwie 12-13 dni, w miocie rodzi się 8-18 sztuk o wielkości ziaren fasoli. Młode przebywają przytwierdzone do sutków w torbie lęgowej matki przez 60-70 dni. Po tym okresie powoli wchodzą w samodzielne życie, by po miesiącu "dokarmiania" w formie przyczepienia do sierści matki opuścić gniazdo;
Ponownie bardzo polecam artykuły ze strony "Poznaj Świat", zwłaszcza dwa z tych na temat Wenezueli:

W pierwszym z nich przeczytacie między innymi o zjawisku nieco podobnym do zorzy polarnej, czyli burzach o nazwie Catatumbo, o pochodzeniu dziwnych zapachów w wenezuelskiej dżungli oraz o domach na palach, czyli palafitos.

Z drugiego natomiast dowiecie się jak uchronić się przed piraniami :)

A co jeśli chodzi o dziwną wiadomość z Wenezueli? Oto ona!
Samolot McDonnell-Douglas MD-82 należący do linii Aserca Airlines podczas lądowania w Santo Domingo w Wenezueli zderzył się ze stadem krów na pasie startowym. Maszyna wykonywała rejs R7 764 z Caracas. Według różnych źródeł na pasie było od dwóch do pięciu krów, ale całe stado liczyło 25 zwierząt. Wtargnięcia zwierząt na pasy startowe w Ameryce Południowej i Środkowej są częstymi zdarzeniami, bo płoty wokół lotnisk są najczęściej w fatalnym stanie...